musze sie wygadac wypisac cokolwiek, bo jest mi mega zle.... strasznie dołuje mnie zawziętość mojej matki, jej zachowanie rozwala caly system w domu...jest na rencie i wiem ze nie moze pracowac ale to co robi pcha mnie od nowa w zaburzenia odzywiania, od wczorajszej kłótni wchodzę dziś do domu po pracy ona siedzi zła, nie odpowiada nie odzywa sie, zapatrzona w telewizor jak codzien... sprząta mi w pokoju składa ubrania,na moje argumenty odpowiada 'bo zostawiasz syf jak ktos przyjdzie to ciekawe co bys zrobila' nic do niej nie dociera mówię zostaw to kazuje mi odejść od niej.. tata jest w porządku ale jest pod jej duzym wpływem, ona często kłamie mu przez telefon na moje i siostry zachowanie, przez co on jak zjezdżą z zagranicy to robi awantury o te brednie które ona mu opowiadala, niecierpie świąt.. Wieczna kontrola, rano wyjezdzam o 6 do pracy ona przez okno po co bierzesz mi ten rower, wracam , pyta gdzie masz szalik w którym wychodziłaś.. jestem tym zmęczona i zfrustrowana, wstyd mi przyprowadzic chlopaka bo wiem ze jak ona ma zly humor to da mu odczuc to ostro , dlaczego ja jestem inna niz moi domownicy... znowu łzy się cisną , mam dosyć bycia na tym padole łez...

Top 100 Top 100 7 dni