JA PIERDOLE. Kolejny facet. NAPRAWDĘ? DLACZEGO JAK POMAGAM JAKIEMUŚ TYPOWI, TO OD RAZU CHCE SIĘ WIĄZAĆ???

Już mam tego dość. I oczywiście muszą mi to mówić. Dlaczego musicie dzielić się wyznaniami miłosnymi z osobą, która jasno powiedziała, że nie chce się wiązać z nikim? I co ona ma z tym zrobić? Ma się pociąć i skoczyć z mostu, bo kogoś zraniła?

To nie jest moja wina. To nie moja wina, że nikogo nie chcę. Czy wy musicie zastawiać sidła i chwytać się brzytwy, tylko żeby kogoś mieć?

Błagam Was, dajcie mi spokój, nie wplątujcie mnie w swoje życie. Nie chcę być niczyją dziewczyną, żoną czy kochanką. Skoro mówię, że chcę mieć przyjaciela, to nie ma w tym podtekstu. Jesteście zaślepieni swoimi hormonami. Brrr. KURWA MAĆ. Co ja mam teraz z tym gościem zrobić? Znowu będę tą złą. Famme fatale. Ale jeśli mówię od początku, że nie szukam związku i zaznaczam to wszystkim, to dlaczego niby to moja wina?

Top 100 Top 100 7 dni