Jest mi bardzo smutno bo uważam że mój mąż już mnie nie kocha tak bardzo jak 27 lat temu. Kiedyś mieliśmy jakieś wspólne tematy, marzenia, wspólne wyjścia. Mimo iż mąż jest już 2 lata na emeryturze nie ma dla mnie czasu.Wyjście na spacer, jechać gdzieś na rowerach to dla niego problem. Ciągle pracuje, szuka chyba pretekst żeby nie być w domu. Nadmiar złego w pracy męża gdzie jest konzerwatorem jest sekretarka która dzwoni do niego co chwilę, piszę smsy typu /śpisz jeszcze/ wysyła buźki. Czuję się fatalnie

Top 100 Top 100 7 dni