W przyszłym semestrze zaczynam zajęcia praktyczne z anatomii w prosektorium. Ogólnie wydaje mi się to bardzo ciekawe i szczerze idę tam chętnie. Niestety wiem, że moje ciało i jego reakcje fizjologiczne mogą stanowić problem. Otóż zawsze gdy ktoś opowiada np. jakąś historię, że coś mu urwało/ wykręciło...wiecie o co chodzi, to robi mi się po prostu ciemno przed oczami i czuję, że zaraz zemdleję. Ostatnio przy historii jak ktoś stracił część ciała(bardzo żywo opowiadanej co prawda i z fotkami) musiałem wyjść, a na zewnątrz przyklęknąć i odczekać z 15 min, następnie przez pół tygodnia dziwnie bolała mnie głowa. No i powiem Wam, że mimo iż bardzo bym chciał, to boję się tego prosektorium, tzn tego, że tam zasłabnę na widok ciała i zapach. Wiecie, trochę żenujące, zwłaszcza że przecież facet musi być silny, nieczuły itd. Naprawdę nie mam oporu psychicznego, ale to jeden z tych momentów, kiedy umysł traci kontrolę nad ciałem. Czy jest tu ktoś, kto mógłby mi poradzić co mogę zrobić? A może jest na to jakiś lek, który jakoś uniewrażliwia np. na 2h?... Okropny jest brak kontroli nad własnym ciałem...

Top 100 Top 100 7 dni