Z moim byłym łączyło mnie wiele. Byliśmy tak podobni, moim zdaniem bratnie dusze, że miałam wrażenie, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Ale nam nie wyszło... nie byłam wystarczająca dla niego. Teraz mam chłopaka, który bardzo się o mnie troszczy, ale też bardzo się różnimy. Czasem robi mi się przykro kiedy mam wrażenie, że on mnie zupełnie nie rozumie, tym bardziej, że zaznałam już z kimś tego idealnego połączenia. To wspaniały chłopak, ale czasem na prawdę nie czuję się stworzona dla niego. Dlaczego tak kurwa jest? dlaczego najciężej się dogadać z tymi, z którymi najbardziej byśmy chcieli?

Top 100 Top 100 7 dni