Nienawidzę siebie, swojego wyglądu. Wszędzie widzę tłuszcz. Ramiona, brzuch, uda. Zaczęłam się odchudzać w lipcu, rodzina mówi, że schudłam, ale jakby tak było faktycznie, to zeszłabym chociaż do rozmiaru L. Chciałam przestać jeść, ale mam chyba zbyt słabą wolę. Może to by pomogło. Nie umiem wymiotować. Karałam się, jak zjadłam więcej. Jest coraz gorzej. Staram się jeść zdrowo i poniżej 2000 kcal, ale nie widzę efektów. Tylko masę tłuszczu. Rodzice uważają, że nigdy nie będę nosić rozmiaru S. Tak bardzo bym chciała. Przepraszam, że ten wpis jest tak chaotyczny.

Top 100 Top 100 7 dni