już sobie nie daję rady... mój przyjaciel się na mnie obraził prawie miesiąc temu, udaje, że ja nie istnieję itd. nawet nie wiem dlaczego, bo mój kolega pokazywał mi swoje prawo jazdy i on mi je wyrwał, po czym jak chciałam je odzyskać, żeby dokończyć oglądać, lecz on się obraził i kazał mi się odwalić, po czym zaczął mnie ignorować i tak jest do teraz... do tego moja najlepsza przyjaciółka się z nim przyjaźni, cały czas o nim gada, proszę ją, żeby przestała, bo mnie to boli, ale ona nadal cały czas o nim... niby głupota, ale tak mnie dobija... nie daję sobie rady już, usunęłam wszystkie media, cały czas płacze i nie chcę mieć z nikim kontaktu, bo i tak każdy tylko mnie krytykuje... ja już nie wiem co robić, mega chciałabym się z nim pogodzić, ale boję się odezwać... a wątpię w to, żeby on to zrobił. Ta moja przyjaciółka wie wszystko, wszystko jej powiedział, co z moją i jego relacją, co myśli etc. ale ona powiedziała, że nigdy mi nie powie... jestem strasznie załamana, nie wiem o co chodzi, chce mi się płakać jak widzę, że rozmawiają nonstop,a ja zostaje sama z boku, wiedząc, że już prawdopodobnie nigdy do niech nie dołączę... mam już dość tego wszystkiego...

Top 100 Top 100 7 dni