-
29.1.2012 17:03:25
No właśnie...dlaczego? Bo może mam nadzieję, że będę potrafiła go zmienić, pokazać lepszą drogę, inny sposób patrzenia na związek i życie, że nie jest on tylko ograniczony do imprez i seksu z "koleżanką".
A może po prostu szukamy wrażeń, tego dreszczyku emocji, chęci zdobywania, lub też błagania o dostrzeżenie, jako te, czekające na nagrodę od swojego "pana"...
Albo, po prostu boimy się zaufać, bo wierzymy, że gdzieś jest ten przeznaczony dla nas, ten lepszy, więc nie można stracić okazji poznania go, będąc z kimś innym...
A może wmawiamy sobie, że posiadamy coś w rodzaju radaru, który informuje nas o tym, że dany facet nie nadaje sie, bo nie jest w twoim typie itd..
Lubię towarzystwo mężczyzn, lecz dobija mnie ich punkt widzenia, jakim jest postrzeganie kobiety, jako "obiektu pożądania" i mimo iż nas to wnerwia, to zarazem kręci i robimy wszystko, by zdobyć pozycję, "tej adorowanej"
M.
-
28.1.2012 21:22:25
Witam,człowiek się uczy na błędach a życie uczy jak żyć.Załuję bardzo swojej straconej miłości,postępowałem źle ale nie dlatego ,że nie szanowałem dziewczyny ale jak to napisała Maja za bardzo nadskakiwałem ,przesłodziłem latałem jak głupi nie długo to bym ja nosił na rękach.Minęło już 10 lat a ja nadal tego żałuje bo gdybym robił inaczej moje życie miało by inny smak tak to został tylko żal za straconą miłością.Dziś mam 30 lat od tamtego czasu nie bylem w związku,po pierwsze,że jestem nie śmiały i to bardzo a po drugie nie chcę cierpieć...Jeszcze jest trzecie myśle sobie ,że może jest mi pisane życie w samotności.Czego się nauczyłem ,że nic nie jest wieczne ,wszystko się kiedyś kończy przeważnie te piękne chwile i wiem też że dziewczyny trzeba traktować normalnie nie jak istoty jakies "nadziemskie".Pozdrawiam.
-
28.1.2012 19:38:10
ale to nie jest regula.moj byly nie mial zbyt duzo pewnosci siebie.i moim zdaniem jego zachowanie wobec mnie wynikalo z tego,ze jego ojciec nie odnosil sie nigdy z szacunkiem do jego mamy,poniewieral nia,i podobno bil czasami,pozniej ich zostawil z dnia na dzien, i poprostu moj ex nie mial zadnych wzorcow,i nie wiedzial on tak naprawde w jaki sposob powinien zachowywac sie mezczyzna wobec kobiety.
A.
-
28.1.2012 19:23:28
A moim zdaniem jest tak,bo ci ktorzy nie szanują kobiet,ponizaja,wyzywaja... należą do tych,ktorzy dorośli w przeswiadfczeniu,ze czegoś są warci.Mogłobyć tak,dlatego że pochodzą z bogatej rodziną lub dlatego że są przystojni. Moim zdaniem facet uroczy,cudowny... jest zwykłym facetem.Tylko skąd tu wiedzieć czy jest zwyklym?... Wszystko jest trudne nim stanie się proste.
-
28.1.2012 19:15:10
Dziękuję, że przeczytałaś, i w dodatku odpisałaś - cieszę się z tego. Nie ma nic dziwnego w takich wyborach, tak jak ktoś już pisał to podświadome, co jednak wpędza mnie w zły nastrój. Dlatego, że nie potrafię być chamem i prostakiem. Tak, jestem miły i potulny, strasznie przytulaśny. Nie jestem niedorozwojem, zwykle inni się ze mną nieźle bawią, tylko przez tamte dwie które mnie olały straszliwie (i mówię to z pełną odpowiedzialnością), powodując uraz do dziewczyn, z trudnością mogę spojrzeć im w oczy. Stąd zapewne myślą, że jestem zamulonym przygłupem. Błędne koło... W dodatku mam niską samoocenę.
Ultimejt
-
28.1.2012 19:08:30
dziekuje za pozdrowienie,rowniez pozdrawiam :)
Widzisz jak to jest z tymi kobietami.wlasnie sama mialam wybor trzy lata temu,byc albo z tym ktory mnie zle traktowal,albo tego idealnego ktory nie melanzuje i podchodzi powaznie do zycia.A wlasnie wybralam tego melanzownika,ktory non stop imprezowal,upijal sie,olewal,przychodzil podpity na spotkania ze mna,sam wyznaczal dni kiedy mamy sie zobaczyc,a ja z nim bylam i zakochalam sie w takim kims,nawet nie czulam sie przy nim 100% kobieta,a jego kumple byli zawsze na pierwszym miejscu.jak glupi jest czlowiek, ze wybiera takiego kogos nawet gdy ta osoba tak rani.trzy lata ciaglego zrywania i powrotow,ludzilam sie za kazdym razem ze sie wkoncu zmieni.
I teraz wiem,ze od poczatku trzeba bylo wybrac tego ktory mialby zawsze czas dla mnie,przepuszczal pierwsza w drzwiach,odnosil sie z szacunkiem,chcial rozmawiac nawet o bzdurach...
A.
-
28.1.2012 18:30:35
Tamta - to znaczy moja była, żeby nie było domysłów.
Ultimejt
-
28.1.2012 18:29:47
Kompletnie tego nie rozumiem. Nie rozumiem, na jakiej zasadzie działa to wielkie miłowanie. Jakie są kryteria wyboru, i dlaczego zawsze jestem odrzucany przez dziewczyny. Do mojego łba nie może wogóle dotrzeć, że ktoś się może dla mnie starać. Innymi słowy - może dla jakiejś dziewczyny zostanę kolegą, bo na nic więcej nie ma szans. Dlaczego? Chuj wie! Właśnie tego nie wiem! Wszechstronnie otaczające mnie szczęście innych sprawia, że rozpaczam. Dlaczego oni się do chuja tulą, a ja już nie. Jak już mnie jakaś koleżanka kolegi przytuli, to z wyraźną niechęcią. Dosyć już mam podchodzenia do dziewczyn, które i tak mnie olewają. A dwie zrobiły to tak perfidnie, że nie zapomnę do końca życia. Przytłacza mnie zajebistość innych ludzi. Nigdy taki nie byłem, prawie nigdy nie byłem szczęśliwy, a oni oczekują, bym szczerzył banana. Wczoraj byłem na urodzinach u kolegi. Para zakochana tam siedziała, i nie mogą pojąć, dlaczego jest mi smutno. Dlaczego do chuja? Bo od zawsze byłem sam. Tamta to była atrapa dziewczyny, bo w rzeczywistości to chyba tylko czekała na kasztanienie (na co się nie zgodziłem). Pozdrawiam tych, którzy przeczytali!
Ultimejt
-
28.1.2012 17:39:48
Odwaga mi się skończyła, a zaczęła depresja. Mam nawet wrażenie, że przyjaciel ma lepszych przyjaciół.
Ultimejt
-
28.1.2012 17:38:44
Jedyna, z którą byłem, to koszmarna kłamczucha, dwulicowa i fałszywa. Nie szło wytrzymać. Przytulać też się nie mogłem, bo nie bardzo lubiła.
Ultimejt
-
28.1.2012 17:38:33
ale to tez nie tak zle,skoro masz tyle odwagi by zagadac do dziewczyn.
A.
-
28.1.2012 17:36:45
Nie spotykałem się, wszystkie mnie olały od razu, gdy podszedłem.
Ultimejt
-
28.1.2012 17:34:15
no ale Ultimejt, skoro spotykales sie juz z 6 dziewczynami oznacza ze masz branie :) a masz dopiero 18 lat wiec duzo moze sie jeszcze w Twoim zyciu zmienic. ja mam juz 28 wiec teraz to juz ostani dzwonek by z kims byc,szukac meza i miec wkoncu dzidziusia.
A.
-
28.1.2012 17:21:25
A ja cierpię, gdy widzę coś takiego. Od dłuższego czasu nie mam dziewczyny, a otaczają mnie wręcz szczęśliwe pary złożone z przytulaśnej dziewczyny i skurwysyna, który jej nie szanuje. No i co, okazuje się, że nie mam szans. Nigdy nie miałem szans na ładną dziewczynę. Co najwyżej mogę liczyć na Justynkę. Zaraz... Ona też mnie olała! Magia. Ja pierdolę. A podobno nie jestem brzydki. Przepraszam, że tak nieskładnie. Na to wychodzi, że ci, co nieba przychylają drugiej osobie, nie mają prawa do szczęścia. Olało mnie już 6 dziewczyn, czujecie? Żadna nawet nie porozmawiała. Może dlatego, że nie szedłem do nich z nożem. P.S. tak, mam tylko 18 lat.
Ultimejt
-
28.1.2012 17:06:09
Wachania są zawsze ale warto spróbować
-
28.1.2012 14:33:46
widzisz. niedawno rozstalam sie z chlopakiem ktory mnie bardzo zle traktowal,nie interesowal sie mna wcale,ponizal,no i doszlo do pobicia na koniec,a mimo wciaz wracalam do niego i do tej pory wydaje mi sie ze go kocham.moj byly nie ma kasy,nie ma samochodu,nie ma nawet prawa jazdy,wiec nikt mi nie wmowi ze polecialam na jego kase.
I jest tez chlopak,taki bliski przyjaciel ktory wciaz zabiega o moje wzgledy i tak juz od trzech lat,a ja wciaz sie wacham czy zaczac sie z nim spotykac,a jest wlasnie cudowny,ma szacunek dla kobiet,jest mily uprzejmy,bardzo dobrze czuje sie w jego towarzystwie,jest przystojnym mlodym mezczyzna,i wrecz go uwielbiam,a mimo to wciaz sie wacham,zla jestem na siebie za to troche,bo wydaje mi sie ze z takim chlopakiem moglabym byc szczesliwa.
A.
-
28.1.2012 12:02:04
dodam tylko że raczej należe do tej drugiej grupy co opisałaś i kobiety mnie olewają choć jestem wykształcony mam dobra prace fajny samochod szanuję kobiety potrafie je słuchać itd . Mam dużo koleżanek ale One chcą tylko się 'przyjaźnić" i nic więcej , nie wiem dlaczego tak jest przestałem się zastanawiać i zacząłem żyć spełniam swoje marzenia pasję i kobieta nie jest mi potrzebna do szczescia. ale nadzieję ciągle mam że kogoś spotkam albo jakaś Kobieta da mi w miare czytelny sygnał że jest zainteresowana
-
28.1.2012 11:55:56
Może źródła należałoby szukać w genetyce facet poniżający kobiety może podświadomie kojarzyć Wam się z dobrym materiałem genetycznym. Osobą która jest silna i poprzez siłę pokazuje swą władze obroni swoje dziecko przed złem swego świata ( zobacz ilu kryminalistów źle traktuje swoje partnerki a za swoje dziecko skoczą w ogień). Kręcą was również faceci którzy poprzez pieniądze pokazują władzę podświadomnie myślicie że " mojemu dziecku nic nie braknie " i tyle . Ale dodam że każdy z tych typów może lecz nie musi was źle traktować
-
28.1.2012 11:54:10
No bo drogie panie taka prawda że im bardziej się facet o nas stara to my się tym nudzimy a w rezultacie olewamy go bo nie wiem jak wy ale ja nie lubie jak mężczyzna mnie obskakuje czasem też lubie o kogoś zawalczyc a nie miec wszystko na tacy... smak zwycięstwa znacznie lepiej smakuje kiedy trzeba się o to pomęczyc pozdrawiam...
Maja
-
28.1.2012 09:40:08
ale czemu ja sie pytam, ze lubimy byc ponizane, to chore przeciez !!
A.
-
28.1.2012 09:20:00
bo kobiety lubia byc ponizane