Smutno mi. Rząd, który miał moje poparcie ustawił moją osobę w jednym rzędzie z szantażystami, złodziejami i wyzyskiwaczami. Naraża mnie na inwigilację i cenzurę, co gorsza wszystko wskazuje na to, że powyższe atrakcje obiekty owych działań będą musiały wyłożyć z własnej kieszeni. Nie mówiąc już o zamieszaniu przy tańszych zamiennikach leków. Zmusza mnie do zrewidowania moich poglądów i popierania działań hakerów oraz ugrupowań politycznych, które poza alternatywą dla ACTA nie potrafią mi zaoferować czegokolwiek 'od siebie'. Inne kraje również podpisały ten dokument, blokując możliwość emigracji. Bo gdzie tak naprawdę będzie lepiej? W przyszłym życiu?