27.1.2012 21:16:42
nie da sie,tez probuje oszukac wlasne serce u udawac ze juz nie kocham. nie wiem czy on mnie nadal w ogole kocha,ale podjelismy decyzje o rozstaniu. zeby sie z nim widywac czasami zgodzilam sie od czasu do czasu spotkac na seks,wiem glupie ale to jedyna mozliwosc zeby sie znow z nim zobaczyc.
27.1.2012 23:02:54
Jak oboje się kochacie to czemu kurwa nie jesteście razem ?!
Bądźcie razem. Macie jedno jedyne życie i je kurwa chcecie zmarnować ..
Zrób pierwszy krok, jakikolwiek, nie masz odwagi to zrób go po pijaku. Inaczej całe życie możesz żałować, twoja miłość także. Jeszcze możecie być szczęśliwi . tylko porozmawiajcie .
Ja cię kurwa prosze, nie zrób takiego błędu jak ja zrobiłam kilka lat temu ...
27.1.2012 23:13:16
Serca nie oszukasz, jeśli nie masz odwagi to nawalony w 4 dupy, najlepiej napisz że się chcesz spotkać bo pijany to nie idź do niej, jeśli to co czujesz jest szczere i wiesz to napewno i jeśli wiesz że ona to odwzajemnia to musisz to zrobić, nie ma takiej przeszkody która ci to uniemożliwi, zrób to a żałował nie będziesz
27.1.2012 23:51:50
27.1.2012 23:02:54
jaki bład popełniłaś przed laty?
Badzcie razem, brzmi banalnie ale to nie takie proste. Jaki mam zrobić pierwszy krok? O czym mamy porozmawiać? Próbowałem porozmawiać nie raz i nic to nie dało. My juz razem nie bedziemy, samo uczucie to nie wszystko jak sie okazuje, na drodze czasem stoja rózne przeszkody w tym inni ludzie.
Jedyne czego pragne to zapomniec, wymazać to uczucie. Tylko nie wiem jak to zrobić i to jest największa tragedia.
28.1.2012 00:50:04
"Odnajdujcie się, ludzie, pod jasnym lazurem!
Miłość wichrem rozpędzona
Wszystko złamie i pokona,
A tych, co się sprzeciwiają,
W śnie skrępuje sznurem..."
Czasem coś, co jest uczuciem, nie jest po prostu miłością i na tym polega cały problem... Jeśli żadne z Was nie ma ani chęci, ani siły, ani nawet woli walki o Wasze wspólne szczęście, to nie wiem, na ile to jest Miłość. Taka przez wielkie "M". Jeśli to, co Was łączy, przynosi Wam jedynie cierpienie... ciężka sprawa, ale czy jest sens wiecznie się dręczyć, męczyć, ranić wzajemnie?
Zawsze najbardziej żałuje się bezczynności. Jeśli naprawdę Wam na sobie zależy, to chociaż próbujcie, nie poddawajcie się! Może nie wyjdzie, ale przynajmniej nie będziecie się później gryźć, że nie spróbowaliście, że zabrakło Wam odwagi. Są ludzie, którzy w imię uczucia pokonywali potężne przeciwności i nie mówię tu o historiach z tanich romansideł - ale o życiu.
Najpierw trzeba sobie jednak zadać pytanie, na ile to Miłość, a na ile - miłość...