Dlaczego nie potrafię rozmawiać z człowiekami ? Nie wiem o czym, czuję się w obecności innych taki niepotrzebny, czasem, jak piąte koło u wozu. Ciągle czuję taką niekończącą się pustkę wewnętrzną. Nawet gdy jestem sam, średnio organizuję sobie czas wolny, nic mnie nie intryguje jak niegdyś. Ostatnimi czasy myślę tylko o tym by to skończyć - bo po co się męczyć i tylko męczyć ? Chciałbym by dało się zresetować swą osobę. Może w poprzednim wcieleniu byłem jakimś rzeźnikiem, a teraz odpokutowuję... Chyba mam w sobie ciernie które już ze mnie nie wyjdą

Top 100 Top 100 7 dni