Jest mi smutno, bo moja psychika broniła mnie przed prawda na mój temat i bycia postrzeganym przez otoczenie.

Przez ostatni rok byłem na kilku weselach, , zaliczylem sporo imprez rodzinnych, ogólnie też brałem udział w eventach z obcymi ludźmi.... I mają mnie za gluotaka. Robiłem z siebie pajaca i nie potrafiłem, ich zaciekawic.
Nagle z poprzednich prac z nikim nie ma kontaktu. Ludzie u których byłem ma weselu i z którymi się bawiłem. Gdy ich spotkam ignorują mnie. Na tych weselach się wygłupiał emocji, ale w ogóle nie zaliczylem takich rozmów np poza sala, z nikim żadnej spoufaloeci. Patrzyli na mnie jak na kretyna. W ogóle mi niedobrze jak sobie przyoimn. A najgorsze, że byłem tam samotny. Bardzo. Zrozumiałem, że taniec to tylko dodatek, nauczenie się tańczyć nic nie zmieniło. Liczy się co się ma do powiedzenia ciekawego, a ja jestem w tym kiepski. Dla mnie opakowanie, inteligencja, mądrość, umiejętności są ważniejsze niż co powiem np o życiu, zarabiania, urządza nius mieszkania, które to tematy są meeega nudne.

Nagle nie spotykam się z rodziną. Dowiedziałem się, że kuzyni dzwonią do mojej siostry, odwiedzają ja, a ja...
Do, mnie smsy piszą. I mają w dupie.
Ona ma męża z firmą, który każdy kasę, jeździ po świecie i dużo umie o tym powiedzieć. Ja jeżdżę po Polsce, ale nie wiem co o tym mówić. Bo nw wyjazdach mało gadam z innymi, ogólnie mało z innymi rozmawiam. Wolę coś poczytać, więcej się dowiem ciekawego.
A tak naprawdę jestem ma to zły na siebie. Z dziewczyną jesteśmy już prawie sami. Co wieczór serial. A ja nie mam siły na zmianę. Nawet nie wiem co miałby robić.
Znalazłem grupę modlitewną, ale boję się, że niczym, nie zabłyśnie i mnie odrzuca. Nie zaciekqwie ich sobą. A mam kiepski auto marketing.

Znajomi po wyk ruszali się. Tak mi szkoda. Tęsknię za moją paczka, gdzie pisaliśmy na grupie całymi dniami.

Nie mogę znaleźć ludzi, podobnych do siebie i martwi mnie to, przecież nieumiejetnoec znalezienia znajomych to jakaś patologia. Ludzie wszystko wybacza poza byciem nudnym.

Top 100 Top 100 7 dni