Te studia i ludzie, którzy na nim są mnie niszczą, ale nie mam innego pomysłu. Nie wiem, czy przetrwam do końca. Gdybym mogła siedzieć w tych ławkach sama i po prostu się uczyć... tymczasem nawet jak wychodzę na przerwę sama i chcę pobyć bez innych ludzi, to wszyscy uważają, że to dziwne i podejrzane, że sama wychodzę i jem śniadanie- nie mogę iść nawet do łazienki sama, bo to jest "dziwne"... ale ja nie rozumiem, dlaczego mam chodzić stadkiem innych dziewczyn do kibla... to jest niby społeczna norma? Nie rozumiem ludzi. Naprawdę nie rozumiem.

Top 100 Top 100 7 dni