Hej, mam pytanie, szukam różnych punktów widzenia.
Sprawa wygląda tak, że poznałem fajną dziewczynę, widywałęm ją kilkukrotnie na przestrzeni ostatnich paru miesięcy i w końcu postanowiłem zaprosić ją na jakiś spacer czy kawę by się lepiej poznać, coś o niej więcej dowiedzieć itp. Niestety oświadczyła, że niedawno zakończyła poprzedni długi związek i nie ma nastroju na poznawanie nikogo nowego. Zasięgnąlem języka u wspólnych znajomych czy to prawda. Szczegółow nie znam i nie wypytawłem, ale tak - to prawda, więc załóżmy, że odmowa nie była spowodowana stricte moją osobą. Idą Walentynki i wcześniej, jak już będziemy po tym wspomnianym, niedoszłym spacerze to chciałem jej wysłać jakieś kwiatki i życzenia z tej okazji. Jak już wiemy spaceru nie było i póki co nie będzie. I tu jest pytani: jak myślicie czy wysłanie jej jakiegoś małego bukieciku jest na miejscu? Niekoniecznie wielkich czerwonych róż z wynaniem miłości, ale np. jakiś kolorowy bukiecik i kartka "wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek".
Co o tym myślicie?

Top 100 Top 100 7 dni