Zajebiście smutno... Historia wielkiej wakacyjnej miłości.
On mnie rzucił.... ale od początku! Poznaliśmy się na wakacjach, niedługo później on wyjechał. Zaczęliśmy pisać, zaczęło nam siebie brakować. A po paru tygodniach on zwyczajnie napisał, że chce abym była szczęśliwa, lecz on tego szczęścia mi nie może dać... Przecież obiecał, że będzie przyjeżdżał, ja do niczego nie zmuszałam. Miało być tak pięknie! Święta razem, całe następne wakacje razem... A tu koniec. Nie mogę zrozumieć tej nagłej decyzji!! Niedawno temu kumpel powiedział mi, że on miał jeszcze 5 innych! Tylko się bawił... Jak to możliwe, kiedy on 'wszędzie' ogłaszał swą miłość do mnie? Nie wiem już w co wierzyć... Miłość przyszła tak szybko, z taką ciszą! Odeszła trzaskając drzwiami. Powoli się załamuję. T__T




Top 100 Top 100 7 dni Jesteś niezalogowany! Zaloguj