Ostatnio mało się u mnie dzieje przez tego wirusa. Wróciłam do rodziców ze studiów i całymi dniami siedzę w domu. Do moich obowiązków należy tylko pomóc w obiedzie (i to nie codziennie) i wyjście raz dziennie z psem na 10 minut. Oprócz tego siedzę przed kompem i gram w gry, oglądam seriale i gadam ze znajomymi z neta. Niby jest cudownie, nie muszę nic robić i mam dużo czasu, no ale... Przez to, że każdy mój dzień wygląda tak samo to mam wrażenie, że straciłam poczucie czasu. Nie pamiętam za dobrze minionego tygodnia i czuję jakby czas mi uciekał. Każdego dnia powtarzam sobie, że przeczytam książkę, namaluję obraz, ale porobię coś twórczego, ale i tak zamiast tego siedzę i nie mam siły. Jak To u was wygląda? Też jesteście zmęczeni tą izolacją?

Top 100 Top 100 7 dni