Smutno mi, bo moja żona od kilku lat traktuje mnie jak jakieś ścierwo. Tak się czuję przy niej. Nie wiem jaki cel jej przyświeca, ale jest dla mnie złośliwa na każdym kroku, nieprzyjemna i dręczy mnie nieustannie pretensjami dosłownie o wszystko, a im bardziej się od niej odsuwam to tym bardziej mnie dręczy. Zawsze byłem i do tej pory jestem jej wierny, a teraz czuję się zeszmacony, pozbawiony jakiegokolwiek szacunku. Ona potrafi być bardzo okrutna. Ostatnio w nocnej drodze samochodem przebudziła się na moment i zapytała mnie o grupę krwi (0), co skomentowała- "zerem się urodziłeś i zerem umrzesz" i usnęła. Wczoraj nie wiem skąd wymyśliła, że między nami jest inna kobieta, że od pięciu lat ją zdradzam i powie o tym dzieciom bo ona nie chce żyć w kłamstwie. Są to bezpodstawne oszczerstwa i nie wiem jak się przed tym bronić.




Top 100 Top 100 7 dni Jesteś niezalogowany! Zaloguj