Wczoraj wstałam rano, wsiadłam do pierwszego co nadjechał autobusu, wysiadłam na jakimś wyludnionym osiedlu i siedziałam na ławce. Musiałam sobie wszystko przemyśleć. Dobra pogoda była. Czasem fajnie tak w ciszy samemu posiedzieć.
Ciężko mi bo moja wartość o sobie jest prawie na zerze. Po prostu nie potrafię się podnieść i wziąść w garść a tak bardzo bym chciała.
Za wrażliwa jestem, za bardzo przejmuje wszystkim, chyba nie nadaje się do życia.

Top 100 Top 100 7 dni