jedni mi mówią, że miłość przychodzi sama. inni, że samemu trzeba coś robić, bo bez tego nic nie otrzymam. to jak w końcu z tym jest?

kiedyś gdy zwierzałem się przyjaciołom z samotności i z tego, że mi z tym ciężko mówili mi "daj spokój, nic na siłę, najlepiej nic nie rób, bo miłość sama przyjdzie!". Słuchałem ich i nic... Inni mówili, że jeśli nie zacznę "zarywać do lasek" to nie ma opcji by mnie jakaś zechciała, ale gdy tego spróbowałem, to wyszło jeszcze gorzej... czułem się taki zdołowany, że postanowiłem wrócić do poprzedniej "taktyki".

od kilku lat byłem nieszczęśliwie zakochany w jednej dziewczynie, myślałem, że ona jest blokadą, ale to dawno mi przeszło, nie widuję jej, praktycznie nie mam z nią kontaktu i nie mam już kłopotów z bezsennością z jej powodu, ale to wszystko nie wprowadziło żadnej poprawy w moim "powodzeniu". co do mojego wyglądu, to jedyną osobą która się pozytywnie na jego temat wypowiada jest moja matka, która świata poza mną nie widzi.

Co ze mną może być nie tak? mam wielu kumpli, jestem miły, pomocny, mam poczucie humoru, lubię przygody, spędzam czas na różne sposoby, rozwijam się, poświęcam się nauce oraz moim zainteresowaniom, mam przyjaciół, dobrą rodzinę, generalnie nie mam jakichś strasznych problemów w życiu - ot, zwyczajny ze mnie koleś.

czemu więc nigdy nikogo nie miałem? mam 20 lat, wokół mnie mnóstwo par, niektóre koleżanki już powychodziły za mąż i mają dzieci, zdecydowana większość moich znajomych nawet jak obecnie nie ma nikogo, to kiedyś już była z kimś związana. Boli mnie ten widok, smutno mi się robi, gdy chodzę do kina czy na spacery z przyjacielem i jego dziewczyną, bo ja sam nie mam z kim, a on chce z nią spędzić czas. Boli mnie w sercu gdy widzę że inni mają to o czym ja zawsze marzyłem i nigdy tego nie dostałem. Czasami czuję się przez to gorszy od innych.

jak to w końcu jest? to samo przyjdzie, czy muszę działać? ja nawet nie wiem jak! umiem rozmawiać z dziewczynami zwyczajnie po koleżeńsku, nie potrafię zrobić nic żeby to przeszło na inny poziom. Z kolei w czekaniu aż samo przyjdzie idzie mi świetnie, tylko że przez tyle lat nic nie przyszło... :(

smutno mi.

Top 100 Top 100 7 dni