Płaczę, ponieważ...moj kumpel na sylwestra zucil sie pod samochod..... chwile wczesniej pokucilam sie znim powiedzialam mu ze ma poprostu wypierdalac i odpierdolic sie odemnie jak ja tak moglam jestem chyba poprostu wredna...... jest mi tak smutno
-
7.1.2009 16:01:11
on zyje ale ja coraz mniej widze sensu w swoim zyciu
-
2.1.2009 02:21:57
Nie win siebie. Cos z nim nie tak skoro z powodu kłotni (jaka by nie byłą) skacze pod samochód. Skad moglas o tym wiedziec.
To jego decyzja i nie wińbroń boze siebie.
Zastanawiam sie co z kierowca samochodu tego to mi najbardziej żal. Życ z mysla ze kogos rozjechal (rozumiem ze zabil sie) a facet niczemu nie jest winny (kierowca).
A ty daj sobie spokój to normalne ze czujesz sie winna ale nie masz w ty mwiny skad moglas wiedziec ?? nie moglas go powstrzymac mowilas i robilas zapewne co uwazalas za sluszne a to najwazniejsze.
Nawet nie mysl glupio ze to twoaj wina.
Pozdrawiam.
krkDX